04.10.2026 r.
W niedzielę po święcie Podwyższenia Krzyża Chrystusowego Matka Cerkiew przypomina, że Krzyż jest drogą, którą każdy chrześcijanin ma przejść sam. Zbawiciel mówi wprost: „Kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, weźmie swój krzyż i naśladuje Mnie” (Mk 8,34). Zaprzeć się siebie nie oznacza oczywiście pogardzać sobą ani niszczyć tego, co Bóg w nas stworzył. To innymi słowy, przestać stawiać własną wolę, wygodę i ambicje ponad Stwórcą i bliźnim. Literatura patrystyczna upatruje w miłości własnej (gr. φιλαυτία) korzeń wszystkich namiętności. Krzyż natomiast to narzędzie, którym Chrystus ten korzeń odcina. Każdy człowiek niesie swój krzyż: chorobę, samotność, ciężar pracy, własne słabości i grzechy, z którymi wciąż walczy. Nie niesiemy go jednak sami. Jest bowiem z nami Ten, Który Syn Boży, Który pierwszy dźwigał Krzyż na Golgotę.
Z uwagi na przypadające tego dnia zakończenie święta Podwyższenia Krzyża Pańskiego, po zakończeniu drugiej Boskiej Liturgii wierni oddali pokłon Świętemu Krzyżowi, który następnie uroczyście wniesiono do prezbiterium.









